Strona główna » Naprotechnologia

Naprotechnologia

Definicja

Zanim powiemy czym jest naprotechnologia i jak my ją rozumiemy, napiszemy czym naprotechnologia na pewno nie jest:

- nie jest to metoda nowatorska, niedawno odkryta
- nie jest to alternatywa wobec in vitro czy inseminacji
- nie jest to metoda "kościelna" choć bardzo propagowana przez kościół jako "jedyna słuszna"
- nie jest to metoda najbardziej skuteczna ze wszystkich
- nie jest to cudowny lek na problem niepłodności - choć nazwa tej metody jest odlotowa

NAPROTECHNOLOGIA (definicja) - jest metodą diagnozowania i leczenia niepłodności polegającą na prowadzeniu dokładnych obserwacji kobiecego organizmu i tworzeniu na tej podstawie indywidualnych wytycznych dla każdej pary. Na tym etapie można zadecydować o włączeniu leczenia hormonalnego lub hirurgicznego oraz ustalić optymalny dla danej pary moment współżycia. Przeciętna długość cyklu metody NaPro (a więc pełnej diagnostyki) trwa 24 miesiące.

Króko mówiąc - badanie, analiza problemu, ustalenie optymalnego momentu na współżycie, hormony, hirurgia - oto naprotechnologia.

Za czy przeciw?

W 2008 roku naprotechnologia została "wciągnięta" w wojnę ideologiczną o in vitro. Gremia kościelne oraz niektóre partie polityczne uważają tą metodę jako jedynie słuszną, najbardziej skuteczną - jako cudowny lek.

Naprotechnologia, choć nazwa wydaję się bardzo profesjonalna, jest tak naprawdę usystematyzowaniem procesu leczenia. Nawet nie wiedzieliśmy, że braliśmy w tym udział. Pierwszy raz to słowo usłyszeliśmy przy okazji tematu ustawy bioetycznej i całej nagonki na in vitro. Wielu lekarzy ją stosuje pewnie nie wiedząc, że są specjalistami w naprotechnologii -;) Wielu także nie stosuje namawiąc od razu na in vitro jakby in vitro było cudowną i w 100% skuteczną metodą.

My jesteśmy za oboma metodami w następującej kolejności - najpierw leczenie czyli naprotechnologia, potem inseminacja czy in vitro. Jeśli nie ma przeciwskazań medycznych (np. brak pleminików) to należy przejść przez naprotechnologię. Najlepszą polemikę pomiędzy naprotechnologią a in vitro znaleźliśmy tutaj. Poczytajcie i wyróbcie sobie zdanie.

Jak u nas przebiegała naprotechnologia?

1. Lekarz Ginekolog
Poszukajcie lekarza ginekologa, który naprawdę wykaże zainteresowanie Waszym stanem zdrowia, znajdzie czas na rozmowę i analizę wyników a do tego to on będzie proponował i zaprezentuje proces leczenia. Szukajcie lekarza, który specjalizuje się w leczeniu niepłodności a nie zwykłego ginekologa. Niestety nie zawsze "prof. dr Hab." przed nazwiskiem daje gwarancję skuteczności. Tacy lekarze mimo ogromnego doświadczenia, dawno są daleko od pacjenta, jego psychiki, obaw…… Sami wiemy, że znalezienie dobrego lekarza jest bardzo trudne ale "kto szuka ten znajduje".

2. Badania i zabiegi które przeszliśmy (oczywiście możliwe są inne jeszcze badania czy dolegliwości, których nie doświadczyliśmy):

ONA

- badanie krwi
- badanie hormonów - bardzo ważny jest poziom Prolaktyny (hormon stresu) - zbyt wysoki utrudnia zajście w ciążę. Jeśli jest za duży przepisany będzie albo Bromergon (killer - powala z nóg) działający na przysadkę mózgową lub słabszy – Dostinex. Poproś o zmianę jeśli Bromegron będzie za mocny
- badanie owulacji - czy jajeczko się pojawia, czy dojrzewa i czy pęka i w którym momencie pęka
- drożność jajowodów (zabieg HSG) – koniecznie ze znieczuleniem, do którego masz prawo (przeszłam ten zabieg bez znieczulenia i to jest barbarzyństwo w tych czasach; poza tym wynik badania jest nieobiektywny bo z bólu się kurczysz lub mdlejesz). Z mojego badania wyszło, że mam lewy jajowód niedrożny – a mimo tego jest ciąża!
- histeroskopia - jeśli jest podejrzenie niewłaściwej budowy macicy, endometriozy, wąskie wejście do macicy, itp. Zabieg pod narkozą
- laparoskopia – robi się gdy są niedrożne jajowody - ma sens tylko przy chęci naturalnej ciąży lub inseminacji. Przy in vitro nie ma sensu

ON

- dwukrotne badanie nasienia - najlepiej w niezależnym laboratorium (szpitalu państwowym). W naszym przypadku pierwsze badania wykonaliśmy w prywatnej klinice. Dwukrotne badania były niemal identyczne i wskazywały na bezpłodność! Badania ze szpitala były dużo bardziej optymistyczne i dawały nam pełne szanse na ciążę!
- wizyta u lekarza androloga, który zaleci posiew nasienia pod kątem znalezienia bakterii oraz przebadania jąder pod kątem obecności "żylaków powrózka nasiennego"

OBOJE

- Test po stosunku (PCT) - pozwala ocenić żywotność plemników w śluzie szyjkowym oraz określić ich zdolność do penetracji śluzu szyjkowego. Badanie to powinno być wykonane w okresie "dni płodnych" (potwierdzonych ultrasonograficznie i/lub hormonalnie), po 6-8 godz. od stosunku płciowego. W badanej próbce śluzu szyjkowego oceniana jest ilość plemników ruchomych i nieruchomych. U nas wyszedł bardzo słabo - po 8 godzinach było kilka ruszającyh się plemników.

- Test wrogości śluzu - badanie to pozwala ocenić zdolność plemników do pokonania bariery śluzu szyjkowego, może być przeprowadzone z plemnikami partnera lub anonimowego dawcy. Pozytywny wynik testu może wskazywać na obecność przeciwciał przeciwplemnikowych w śluzie szyjkowym pacjentki.

- Przeciwciała przeciwplemnikowe - badanie obecności przeciwciał skierowanych przeciwko plemnikom wykonywane jest w surowicy krwi pacjentki lub jej partnera, w śluzie szyjkowym lub w nasieniu.

Copyright 2009 by K&P
info@4krokidocudu.pl